Skąd wziął się kardigan i jak stał się klasykiem męskiej i damskiej garderoby?

Publikacja

Czas czytania

16 minut

Kategorie

Udostępnij

W momencie pisania tego artykułu, jesień zbliża się wielkimi krokami. Wraz z nastaniem jesiennej pogody, coraz częściej zamieniamy lekkie i przewiewne ubrania letnie na grubsze i lepiej utrzymujące ciepło alternatywy. Wśród jesiennych ubrań często pojawiają się te wykonane z dzianiny – swetry, golfy, pulowery czy kardigany.

Te ostatnie są szczególnie charakterystyczne. Materiał z jakiego są wykonane przypomina sweter, ale ich forma – dekolt wycięty w serek i zapięcie na guziki z przodu przywodzą na myśl raczej lekką kurtkę czy marynarkę. Taka forma sprawiała, że kardigany zawsze przykuwały moją uwagę i wydawały mi się niezwykle atrakcyjną alternatywą dla klasycznych pulowerów.

Jednak skąd wziął się kardigan i czy w ogóle możemy to jednoznacznie ustalić? Czy odpowiedzi na to pytanie należy szukać w jego nazwie? Dlaczego nie tylko przetrwał próbę czasu, ale wręcz stał się klasykiem ubioru mężczyzn i kobiet, który do dziś pojawia się w popkulturze? Zapraszam do przeczytania artykułu, jeśli są to pytania, które również Was zaintrygowały. Postaram się w nim na nie odpowiedzieć.

Czym jest kardigan?

Zanim zaczniemy zagłębiać się w temat jego pochodzenia, myślę, że warto określić: czym w ogóle jest kardigan? Większość definicji opisuje go w następujący sposób:

Kardigan to dzianinowa odzież wierzchnia (sweter) z otwartym przodem, zapinanym na całej długości.

W najbardziej klasycznej formie kardigan jest zapinany na guziki, pozbawiony kołnierza i posiada głęboko wycięty w serek dekolt (“v-cut”). Puryści męskiej elegancji uważają ten styl za jedyny prawdziwy kardigan. Pozostałe formy zaś, to według nich, jedynie okrycia inspirowane kardiganem. Z drugiej strony, słowniki mody takie jak “The Fairchild Books Dictionary of Fashion”, zaliczają do kardiganów wszelkie rozpinane swetry dzianinowe.

Jeśli przyjmiemy tę  szerszą definicję, to świat kardiganów okazuje się mocno zróżnicowany. Mogą być one bowiem zapinane na guziki, kołki (jak kurtka budrysówka) czy, w nowoczesnych wersjach, na zamek błyskawiczny. Ich dekolt może być również okrągły i pozbawiony dużego wycięcia. O ile większość definicji mówi o kardiganie, jako o ubraniu pozbawionym kołnierza, to zdarzają się warianty wyposażone w kołnierz szalowy. Czasem nawet występują imitacje klap jak w marynarce. Kardigany najczęściej posiadają długie rękawy, choć pojawiają się też w wersji bezrękawników.

Forma tego swetra jest bardzo praktyczna. Rozpinany przód pozwala łatwo go zakładać i ściągać, oraz regulować stopień ogrzewania ciała w zależności od potrzeb. W swojej klasycznej postaci, z wycięciem w serek, kardigan eksponuje kołnierz koszuli i węzeł krawata. Dzięki temu dobrze sprawdza się w mniej formalnych sytuacjach jako alternatywa dla marynarki. Nic nie stoi też na przeszkodzie, aby nosić go pod marynarką jako dodatkową warstwę odzieży.

Skąd wziął się tak wszechstronny element odzieży i co oznacza jego nazwa?

Kim był James Brudenell, człowiek, któremu kardigan zawdzięcza swoją nazwę?

Co ciekawe w przypadku kardiganu, wiemy dokładnie skąd wzięła się jego nazwa. Pochodzi ona od generała Jamesa Brudenella – 7. earla Cardigan.

James Brudenell to jeden z najbardziej barwnych, a zarazem kontrowersyjnych arystokratów z XIX-wiecznej Wielkiej Brytanii. Urodził się w bogatej rodzinie szlacheckiej i po śmierci ojca w 1837 r. odziedziczył tytuł 7. earla Cardigan wraz z ogromnym majątkiem. Pochodzenie i majątek otworzyły mu w życiu wiele drzwi. To dzięki arystokratycznemu pochodzeniu dostał się na Oksford z pominięciem egzaminów wstępnych. Również dzięki koneksjom rodzinnym (głównie kuzynowi, który wynajmował ziemię większości uprawnionym do głosowania w swoim okręgu -tzw. pocket borough) dostał się do parlamentu już w wieku 21 lat.

To nie kariera polityczna była jednak największym marzeniem Brudenella. W 1815 r., po wygranej bitwie pod Waterloo, Wielką Brytanię dosięgnęła fala patriotycznego ferworu. Poddał się jej też nastoletni wówczas arystokrata, dla którego dowodzący w bitwie książę Wellington stał się idolem i który od tego momentu wiązał swoją przyszłość z karierą wojskową.

Również w tym wypadku James Brudenell poszedł drogą na skróty. Zamiast poświęcać lata na rozwijanie swoich umiejętności wojskowych i pięcie się po kolejnych szczeblach drabiny militarnej hierarchii, skorzystał z istniejącego wówczas w Wielkiej Brytanii systemu zakupu stopni wojskowych. Na kolejne awanse wydawał fortunę – za samo dowództwo nad 15. Pułkiem Huzarów zapłacił około 35 tysięcy funtów (co po przeliczeniu na dzisiejszą wartość, odpowiada ok. 3,5 mln funtów).

Jako dowódca wojskowy cieszył się kontrowersyjną opinią. Był znany ze skrajnego despotyzmu wobec podwładnych. W 15. Pułku Huzarów w ciągu dwóch lat wydał ponad 700 nakazów aresztowań i przeprowadził 105 sądów wojskowych.  Niekiedy odbywały się one z naprawdę błahych powodów. Podczas swojej kariery w armii earl Cardigan wywołał też skandale związane ze skłonnością do pojedynków na pistolety z każdym, kto go krytykował.

James Brudenell słynął z przywiązywania dużej wagi do elegancji. Jako dowódca zawsze dbał, aby jego regiment posiadał wykwintne, bogato zdobione mundury oraz najwyższej klasy konie. Na wyposażenie żołnierzy zgodnie z takim standardem przeznaczał astronomiczne sumy z własnej kieszeni. Według różnych szacunków mogło to być nawet 10 000 funtów rocznie (dziś ok. 1 mln funtów). Nie było to spowodowane troską o podwładnych. Pragnął, by dowodzony przez niego pułk był najlepiej prezentującym się w armii, dzięki czemu miał wzbudzać szacunek i zachwyt innych arystokratów.

Wydarzeniem, które odcisnęło się największym piętnem na karierze generała był jego udział w tzw. Szarży Lekkiej Brygady w bitwie pod Bałakławą w 1854 r. podczas wojny krymskiej. Głównodowodzący wojsk brytyjskich chciał powstrzymać wywożenie przez Rosjan zdobytych tureckich armat. Wydał jednak nieprecyzyjny rozkaz, który dodatkowo został błędnie zinterpretowany i przekazany dalej do dowódcy dywizji kawalerii. Ten, na podstawie błędnego rozkazu, wysłał brygadę lekkiej kawalerii do ataku wprost na silnie umocnioną baterię rosyjskiej artylerii. Atak poprowadził James Brudenell.

Szarża lekkiego oddziału wyposażonego jedynie w szable i lekkie lance na artylerię zakończyła się masakrą sił brytyjskich. Earl Cardigan nie ponosił co prawda winy za fatalny w skutkach rozkaz, ale kontrowersje wzbudziło jego zachowanie podczas szarży i tuż po niej.

Generał wykazał się odwagą i poprowadził osobiście natarcie, ale kiedy szarża dotarła do linii wroga nie wziął udziału w dalszej walce. Zamiast tego wycofał się kłusem w stronę głównych sił, nie wydając rozkazu do odwrotu pozostałym żołnierzom. Zostawił swoich ludzi na pastwę wroga, bo jak sam później stwierdził, “nie będzie walczył wśród szeregowych żołnierzy”. Również jego zachowanie po bitwie było kontrowersyjne. Nie przejął się zbytnio losem swoich ludzi i jeszcze tego samego dnia, udał się na wykwintną kolację na swoim luksusowym jachcie.

Co fascynujące, to właśnie tej militarnej klęsce, oraz znajdującemu się w jej centrum kontrowersyjnemu generałowi, sweter kardigan zawdzięcza swoją popularność. Jak do tego doszło?

Skąd wziął się kardigan i jak zyskał popularność dzięki militarnej klęsce?

Szarża Lekkiej Brygady, mimo że w rzeczywistości była militarną klęską, została na potrzeby propagandy wojennej przedstawiona jako godny podziwu przykład heroizmu sił brytyjskich. Taka właśnie wersja wydarzeń dotarła na wyspy brytyjskie niedługo po bitwie.

Nic więc dziwnego, że kiedy earl Cardigan wrócił do ojczyzny w styczniu 1855 r., został przywitany jako bohater. W końcu to on osobiście poprowadził słynne natarcie. Został nawet przyjęty z honorami przez królową Wiktorię. Sam arystokrata chętnie brylował w blasku sławy i dodatkowo podsycał opowieściami legendę swojego bohaterstwa. 

Dużą renomą cieszył się ubiór słynącego z elegancji generała. Wielkie zainteresowanie wzbudziła dzianinowa kamizelka, którą nosił wojskowy. Była zapinana z przodu jak kurtka i przy tym bardzo ciepła i wygodna. To ta wygoda przysporzyła jej popularności. Właśnie ona stanowiła pierwowzór dla dzisiejszych kardiganów.

Generał przywiózł ją do domu prosto z wojny krymskiej. Zarówno on, jak i inni żołnierze używali tego typu odzienia pod mundurem w celu ochrony przed mroźnym klimatem Krymu. Rozpinany przód umożliwiał łatwe zakładanie i zdejmowanie odzieży bez konieczności zdejmowania nakrycia głowy czy rozpinania pełnego umundurowania. Czy to earl Cardigan wynalazł ten element odzieży?

Anegdota głosi, że James Brudenell wynalazł kardigan, gdy po przypaleniu w kominku połów swojego munduru, zdecydował się je obciąć. Jest to jednak jedynie ciekawa legenda, która nie ma wiele wspólnego z prawdą. Podobne elementy odzieży nosili także inni żołnierze podczas Wojny Krymskiej. Ci zaś zaczerpnęli je od brytyjskich i francuskich rybaków, którzy stosowali takie odzienie podczas pracy na morzu już od co najmniej XVII wieku.

Earl Cardigan nie wynalazł nowego swetra, ale za to zdecydowanie przysłużył się jego spopularyzowaniu, poprzez wprowadzenie go na salony i powiązanie z patriotycznymi nastrojami. Kupcy i rzemieślnicy zaczęli masowo wytwarzać podobne ubrania, chcąc zarobić na ich popularności wśród elit. Powiązanie z heroiczną szarżą i bohaterskim dowódcą wykorzystywali jako element reklamy. Właśnie dzięki tym zabiegom, sweter został nazwany kardigan – od tytułu Jamesa Brudenella.

Kardigan szybko zyskiwał popularność w coraz szerszych kręgach – nie tylko dzięki patriotycznym skojarzeniom, ale przede wszystkim dzięki walorom praktycznym i wygodzie noszenia. Kiedy do Wielkiej Brytanii zaczęły docierać bardziej szczegółowe informacje na temat bitwy pod Bałakławą, oraz świadectwa żołnierzy, którzy przetrwali szarżę, na jaw wyszło kontrowersyjne zachowanie earla. Nastroje wokół Jamesa Brudenella szybko się odwróciły i do końca życia towarzyszyła mu niesława.

Popularność kardiganu nie zakończyła się wraz ze sławą człowieka, od którego wziął nazwę. Wręcz przeciwnie – jego znaczenie w modzie rosło. Stał się ważnym elementem garderoby wielu mężczyzn i kobiet oraz popkulturowym fenomenem. Dlaczego?

Jak kardigan stał się klasykiem męskiej garderoby

To względy praktyczne sprawiły, że kardigan nadal cieszył się uznaniem, nawet kiedy już nie można było przypisać mu patriotycznej wartości. Był wygodny w noszeniu i pozwalał w łatwy sposób kontrolować stopień ogrzania ciała poprzez zapinanie i rozpinanie guzików. Dzięki temu, że używali go żołnierze (w tym ci o arystokratycznym pochodzeniu), przestał kojarzyć się z odzieniem wyłącznie ludzi pracy takich jak rybacy czy robotnicy portowi. Zapotrzebowanie na ten element ubioru zaczęli wyrażać też mieszczanie, a nawet sfery wyższe. Ich przedstawiciele używali go jako odzież wiejską lub domową.

XIX-wieczny kardigan różnił się od współczesnego odpowiednika. Miał formę pozbawionej rękawów kamizelki i był znacznie krótszy – często sięgał jedynie talii. Na ogół był również grubszy i obszyty futrem lub galonami.

Na początku XX wieku i w latach 20. wśród sfer wyższych coraz większą popularność zyskiwała aktywność sportowa. Ważne stało się znalezienie odzieży, która z jednej strony zapewniałaby dużą swobodę ruchów i termoregulację, a z drugiej wciąż prezentowała się odpowiednio dostojnie (jak wymagała tego kultura od elit).  Kardigan wprost idealnie spełniał te warunki. Dzięki temu szybko wszedł do kanonu dopiero powstającej odzieży sportowej. Został wygodną i lekką alternatywą dla sztywnych marynarek z tamtych czasów podczas aktywności na świeżym powietrzu takich jak golf, tenis, łucznictwo czy jazda samochodami i motocyklami.

Żeby jak najlepiej spełnić rolę odzieży sportowej, kardigany przeszły szereg zmian. Stały się cieńsze i pozbawione obszycia. Z racji tego, że w tym wydaniu pełniły rolę najbardziej zewnętrznej warstwy odzieży, a nie warstwy pośredniej między koszulą i marynarką, zyskały długie rękawy. W tamtym okresie popularne stały się dekolty w serek i ściągacze na końcach rękawów i u dołu swetra. Pojawiły się także wersje z kieszeniami – wielką popularnością cieszył się kardigan 4-kieszeniowy, którego kieszenie były wykorzystywane do przechowywania zapasowych piłeczek golfowych.

Studenci z prestiżowych amerykańskich uczelni uwielbiali łączyć odzież formalną z odzieżą sportową. Być może z tego powodu swetry kardigan szybko weszły do kanonu powstających w latach 20., 30. i 50. XX w. amerykańskich stylów akademickich – preppy i ivy. Charakterystyczne dla studentów uczelni stały się tzw. kardigany letterman z wielkimi, naszywanymi (najczęściej na lewej piersi) inicjałami uczelni i paskami na rękawach sygnalizującymi osiągnięcia sportowe lub naukowe. To w tym wydaniu najczęściej można było je spotkać w połączeniu z innymi ikonami ivy i preppy – chinosami, koszulami ocbd czy loafersami (tego jak te ostatnie stały się ikoną stylu preppy dowiesz się z tego artykułu).

Kardigany, choć w nieco bardziej stonowanym wydaniu, przyjęli również wykładowcy akademiccy i naukowcy. Sweter kardigan nosił między innymi Albert Einstein. Z tego powodu w drugiej połowie XX. wieku kardigany często były kojarzone z ubiorem inteligencji.

Wraz z postępującym rozluźnieniem biurowego dress codu pod koniec XX wieku, kardigany stały się akceptowalną alternatywą dla marynarek w sytuacjach business-casual i smart-casual. Na ich popularność w takim zastosowaniu mógł wpłynąć  m.in. krój, który pozwalał eksponować krawat i, dzięki zapięciu na guziki, przypominał trochę marynarkę.

W latach 90. kardigan zyskał także zupełnie nowe oblicze w modzie męskiej. Stało się to za sprawą Kurta Cobaina – wokalisty i gitarzysty zespołu Nirvana. Muzyk często pokazywał się publicznie w oversizowym, powyciąganym swetrze kardigan pochodzącym z lumpeksu. Z tego powodu zaczął być utożsamiany z muzyką grunge i stał się częstym elementem garderoby fanów tego gatunku.

Co ciekawe, mimo typowo militarnych początków, swetry kardigan zyskały w modzie damskiej co najmniej równie istotne miejsce co w modzie męskiej. Komu to zawdzięczamy?

Dlaczego kobiety pokochały kardigany?

Wprowadzenie kardiganów do mody damskiej kobiety zawdzięczają Gabrielle “Coco” Chanel. Znaną projektantką kierowały względy praktyczne. Nie znosiła zakładanych przez głowę swetrów pulower, gdyż psuły jej misternie układaną fryzurę. Pierwszy damski “kardigan” powstał w latach 20. XX wieku, kiedy Chanel chcąc zapobiec tej niedogodności, rozcięła przód starego swetra i obszyła brzeg wstążką.

Prototyp na tyle przypadł do gustu projektantce, że wkrótce zaczęła szyć damskie kardigany od podstaw. Wykonane były z miękkiego dżerseju i na ogół sprawiały wrażenie lżejszych od męskich odpowiedników. Coco Chanel połączyła rozpinany sweter z dopasowaną spódnicą, tworząc tzw. kostium kardiganowy (ang. cardigan suit).

W tamtym okresie w modzie kobiecej coraz bardziej odchodzono od sztywnych i krępujących ubrań z poprzedniego wieku na rzecz bardziej praktycznych sylwetek, które ułatwiały poruszanie się w nowym świecie. Kostium kardiganowy idealnie wpisywał się w ten trend, co mogło ułatwić jego wejście do damskiej garderoby epoki szalonych lat 20.

Kolejne dekady jedynie umocniły udział kardiganów w modzie damskiej. Podobnie jak u mężczyzn, stały się jedną z wizytówek kobiecego stylu preppy. W latach 30. popularność zyskał tzw. bliźniak (ang. twinset), czyli zestaw składający się z krótkiego pulowera i założonego na niego kardigana.

W następnych dwóch dekadach owe swetry zyskały zupełnie nowy, zmysłowy wymiar. Przyczyniły się do tego aktorki i pin-up girls takie jak Lana Turner i Jayne Mansfield. Spopularyzowały wizerunek określany jako “sweater girls”. Polegał on na noszeniu dopasowanych swetrów bezpośrednio na stożkowe staniki. O ile więc wcześniej kardigany były androgenicznym ubraniem znoszącym podziały płciowe, o tyle “sweater girls” mocno skomercjalizowały i zseksualizowały ten element garderoby.

W drugiej połowie ubiegłego wieku kardigany były częstym elementem damskich kolekcji domów mody. Niekiedy eksperymentowały z formą tego odzienia, co skutkowało m.in. powstawaniem wersji o kroju oversized, z dużymi kolorowymi guzikami, skomplikowanymi wzorami geometrycznymi lub innymi niestandardowymi cechami.

Na przełomie tysiącleci kardigan na powrót został skojarzony z emancypacją kobiet. Stał się nieoficjalnym mundurem feministycznego ruchu punkowego Riot Grrrl w USA. Łączenie powyciąganych swetrów stylizowanych na “bibliotekarskie” lub “dziadkowe” ze spódnicami z lumpeksów służyło łamaniu tradycyjnych kanonów piękna i podkreślaniu niezależności.

Dlaczego kardigan przetrwał próbę czasu?

Śledząc historię swetrów kardigan zastanawiałem się dlaczego od ponad dwustu lat ich popularność nie przeminęła i praktycznie każde pokolenie, od czasu ich popularyzacji, nosiło je w takiej czy innej formie.

Wydaje mi się, że istota sukcesu jaki odniosły leży w ich wszechstronności oraz fakcie, że są po prostu wygodne i praktyczne. To z tego powodu cieszyły się popularnością tak różnych grup społecznych – francuskich i brytyjskich rybaków, XIX wiecznych żołnierzy, uprawiających sport elit, eleganckich emancypantek, studentek i studentów amerykańskich uczelni, pracowników biurowych, a nawet fanów muzyki grunge czy uczestniczek ruchu punkowego. Każda z tych grup znalazła powód, aby wpleść ów element odzieży do swojego stylu, jednocześnie adaptując go do swoich potrzeb. To między innymi temu zjawisku zawdzięczamy to, że kardigany występują obecnie w tak wielu wariantach.

Wpływ na utrzymywanie się popularności kardiganów może też mieć fakt, iż podczas całej swojej historii wielokrotnie pokazywały się w nim znane osoby publiczne, które posiadały wielu naśladowców w sposobie ubierania się. Samo uzyskanie pierwotnej popularności przez ten sweter odbyło się przecież dzięki powiązaniu go z osobą earl’a Cardigan i mitem bohaterskiej szarży.

Na przestrzeni następnych dziesięcioleci kardigan pojawiał się w kreacjach Edwarda VIII i Coco Chanel, którzy byli wzorcami (odpowiednio) mody męskiej i żeńskiej w okresie przedwojennym. Przez dekady na ekranach amerykańskich ekranów pojawiał się Mr. Rogers w programie, który wychował pokolenia młodych amerykanów. Stał się ikoną kobiecości za sprawą aktorek z Hollywood. Eleganckie kardigany stanowiły stały element garderoby Michelle Obamy. W 2009 r. sweter ten stał się języczkiem uwagi mediów, z powodu kontrowersji związanych z pojawieniem się pierwszej damy USA na oficjalnym spotkaniu z królową Elżbietą II w tym właśnie odzieniu.

Najnowszy popkulturowy szczyt popularności swetrów kardigan zawdzięczamy piosenkarce Taylor Swift, która w 2020 r. wypuściła singiel o tytule “Cardigan” razem z albumem “Folklore”. W ramach promocji, obok standardowych materiałów promocyjnych jak czapki i T-shirty, pojawiły się także kardigany. W taki oto sposób, po raz kolejny ten rodzaj swetra został powiązany z przemysłem muzycznym.

Myślę, że jeszcze przez wiele lat będziemy świadkami powracającej w różnych odsłonach mody na kardigany. W końcu to zjawisko charakteryzowało niemal całe jego dzieje. Ciekawi mnie więc z czym Wam najbardziej kojarzy się kardigan – z klasyczną elegancją, sportem, grungem, a może jeszcze z czymś zupełnie innym? Podzielcie się swoimi przemyśleniami w komentarzu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *