Archiwum

  • Spodnie z wysokim stanem – dlaczego mężczyźni przestali je nosić i czy wracają do mody?

    Podczas przeglądania zdjęć, plansz modowych czy filmów z pierwszej połowy XX w., nietrudno dostrzec charakterystyczny krój spodni noszonych przez mężczyzn. Rzuca się w oczy ich wysoki stan, luźniejszy krój oraz drapująca tkanina. Ponad pół wieku później standardem są spodnie o kroju znacznie bardziej dopasowanym do ciała i osadzone poniżej naturalnej talii lub wręcz na linii bioder. Najbardziej dostrzegalne jest to w przypadku odzieży codziennej i casualowej. Nie oznacza to jednak, że także odzież elegancka nie padła ofiarą tego zjawiska.
    Co spowodowało tak radykalną zmianę kroju spodni w drugiej połowie zeszłego stulecia? Jak wpłynęły na to wojna, powstanie subkultur oraz przemysł fast fashion? Dowiesz się tego w tym artykule. Postaram się też wyjaśnić czym jest wysokość stanu w spodniach, jak wpływa na męską sylwetkę  i dlaczego przez długi czas to właśnie spodnie osadzone w talii były domyślnym wyborem dla mężczyzn. Zapraszam do lektury!

  • Ikony Męskiego Stylu – recenzja książki Josha Simsa

    Zgłębiając klasyczny męski styl, korzystam z różnych źródeł informacji. Internet, wraz z mnogością poświęconych klasycznej elegancji artykułów, materiałów wideo oraz archiwalnych filmów i fotografii jest tutaj prawdziwą skarbnicą. Chętnie korzystam z jego zasobów, choć oczywiście zawsze staram się weryfikować znalezione informacje. Moim ulubionym źródłem wiedzy pozostają jednak książki. Korzystając z nich czuję się bezpieczniej, jeśli chodzi o rzetelność informacji – w końcu zazwyczaj przed opublikowaniem przeszły proces redakcji. Również weryfikacja informacji jest prostsza, gdyż zwykle zawierają przypisy i bibliografię odsyłającą do innych dzieł. Na pewno nie bez znaczenia jest też fakt, że czytanie od zawsze było moją pasją.

    Właśnie skończyłem czytać jedną z nich – “Ikony Męskiego Stylu” autorstwa Josha Simsa. Uznałem, że to doskonała okazja, by podzielić się swoimi wrażeniami i przemyśleniami po lekturze.

  • Czym są loafersy, skąd się wzięły i dlaczego stały się ikoną stylu preppy?

    Lato to pora roku, podczas której chęć wyglądania elegancko trzeba równoważyć z koniecznością utrzymania komfortu termicznego podczas panujących często upałów. Z tego powodu, podczas najcieplejszej pory roku, elegancja staje się nieco bardziej swobodna. Dominują cienkie i przewiewne tkaniny, miękkie i lekkie konstrukcje oraz jaśniejsze kolory. Doskonale możemy zaobserwować to we włoskiej elegancji, która doskonale przystosowała się do takich właśnie warunków pogodowych. W przypadku obuwia, symbolem luźniejszej, letniej elegancji są loafersy. Są wystarczająco formalne, by dobrze wyglądać z jasnym garniturem lnianym lub wykonanym z wełny tropik. Jednocześnie, dzięki zastosowaniu miększej skóry oraz niskiego stanu, są dużo bardziej komfortowe w upalne dni niż bardziej zabudowane oksfordy czy derby. Jednak czym w ogóle są loafersy oraz w jaki sposób różnią się od mokasyn?  Skąd się wzięły i przez kogo zostały wynalezione? Jak z butów domowych lub odzieży roboczej stały się eleganckim obuwiem? Dlaczego wkładano do nich monetę? Wreszcie – czy powinno się je nosić ze skarpetami czy bez? Tego wszystkiego dowiesz się w tym artykule.

  • Koszula Winchester – czym jest, skąd się wzięła i dlaczego została ikoną Wall Street?

    Jeśli oglądałeś filmy osadzone w świecie nowojorskiej finansjery, na pewno rzucił Ci się w oczy charakterystyczny sposób ubioru przedstawionych na ekranie bankierów. Jednym z najbardziej wyróżniających się elementów ich stroju (obok garniturów pinstripe) jest koszula z kontrastującym białym kołnierzem i mankietami. Jest to tzw. koszula winchester (znana też jako koszula maklerka), która do dzisiaj zdążyła się utrwalić w popkulturze jako znak rozpoznawczy bankierów z Wall Street oraz biznesowej elegancji. Skąd wziął się tak charakterystyczny wygląd koszuli typu winchester? Dlaczego jest utożsamiana z Wall Street? I czy naprawdę noszą ją bankierzy? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w niniejszym artykule.

  • Trzy marzenia, które dała mi klasyczna męska elegancja

    Minął już nieco ponad rok, odkąd pochłonął mnie świat klasycznej męskiej elegancji. Od tego czasu znacząco zmienił się nie tylko mój styl, ale przede wszystkim, to jak postrzegam ubrania. Z przedmiotu czysto użytkowego stały się sposobem na wyrażanie siebie i moją pasją. Dostrzegam, że jestem dopiero na samym początku swojej przygody z klasycznym stylem. Mimo to, już na tym etapie, wyklarowało mi się kilka związanych z nim marzeń, które chciałbym spełnić. Przedstawiam je poniżej.

  • Czy dawniej mężczyźni ubierali się bardziej elegancko?

    “Dawniej mężczyźni ubierali się bardziej elegancko”. Wniosek ten sam nasuwa się na myśl podczas przeglądania zdjęć bądź nagrań archiwalnych z końca XIX w. i początku XX w. Fotografowani mężczyźni odziani są w garnitury (często trzyczęściowe), płaszcze, koszule, oraz oczywiście kapelusze. Nie dotyczy to tylko osób zamożnych bądź z elity społecznej. Taki sposób ubierania się dotyczył różnych klas społecznych i przedstawicieli wielu odmiennych zawodów. Ale czy na pewno obserwacje starych zdjęć wystarczą żeby zaakceptować wyższość dawnego ubioru nad współczesnym?

  • Kapelusze – dlaczego mężczyźni przestali je nosić? (i dlaczego ja zacząłem)

    Oglądając filmy bądź fotografie z XIX w. i pierwszej połowy XX w. łatwo dostrzec, że wszyscy mężczyźni noszą na zewnątrz nakrycie głowy. Zwykle jest to jakiś rodzaj kapelusza. Wyjście na zewnątrz z odkrytą głową było nie do pomyślenia! Tymczasem kilkadziesiąt lat później, w czasach obecnych, sytuacja obróciła się o 180 stopni. Jeśli wyjdziesz na ulicę, większość ludzi będzie miała odsłonięte głowy albo, w zależności od pogody, nosiła czapkę z daszkiem lub beanie. Co zatem się stało, że mężczyźni kolektywnie uznali kapelusz za przeżytek?

  • Dlaczego klasyczna elegancja tak bardzo mnie wciągnęła?

    Wyobraź sobie, że wybrałeś się na spacer po mieście. Mijasz po drodze innych ludzi. Większość mężczyzn ma na sobie jakąś wariację T-shirta, jeansów i sneakersów, a gdy pogoda jest chłodniejsza, bluzę lub kurtkę. Gdyby twój spacer miał miejsce rok temu, jedną z tych osób mógłbym być ja. Dzisiaj jednak mógłbyś zauważyć wśród przechodniów mężczyznę w granatowej marynarce w kratę Księcia Walii, szarych wełnianych spodniach o wysokim stanie, białej koszuli OCBD i brązowym filcowym kapeluszu typu fedora. Z dużym prawdopodobieństwem byłbym to właśnie ja. Co wydarzyło się w ciągu ostatniego roku, że tak drastycznie zmienił się mój styl ubierania?