Historia bawełny cz. 1 – Dlaczego Indie zdominowały handel bawełną, a Europa została w tyle?
Większość z nas otwierając szafę z ubraniami widzi przede wszystkim odzież wykonaną z bawełny. Z bawełny wykonane są tak popularne w dzisiejszych czasach T-shirty, koszulki polo, dżinsy, chinosy czy bluzy. Z niej wykonana jest najczęściej bielizna. W świecie męskiej elegancji tkaniny bawełniane są domyślnym materiałem dla koszul.
Taki stan rzeczy wydaje nam się naturalny i rzadko kiedy poświęcamy mu więcej uwagi. A jednak, pewnego dnia uderzyła mnie myśl, że jeśli nasz przodek otworzyłby swoją szafę kilka stuleci temu, to zastałby zgoła odmienny stan rzeczy. W środku znajdowałyby się ubrania wykonane z lnu i wełny, być może także ze skóry czy futer. Jeśli nawet ujrzałby coś uszytego z bawełnianej tkaniny to byłby to co najwyżej egzotyczny wyjątek.
Zaciekawiło mnie to, dlatego zacząłem zgłębiać temat w poszukiwaniu odpowiedzi jak i dlaczego bawełna zdominowała rynek współczesnych tkanin naturalnych. W czasie pracy okazało się, że historia bawełny tak złożona, że jeden artykuł nie wystarczy by oddać jej sprawiedliwość. Zdecydowałem się poświęcić temu tematowi (mini)serię artykułów. To jest pierwszy z nich. Postaram się w nim prześledzić wczesne dzieje tego surowca i opartego na nim przemysłu tekstylnego.

Jak można zauważyć na tym wykresie (z 2024 r.), bawełna stanowi ponad 25% produkcji wszystkich włókien. Deklasuje przy tym pozostałe włókna naturalne. Jeśli więc w swoim ubiorze stawiacie na tkaniny naturalne to najprawdopodobniej dominują wśród nich ubrania wykonane z bawełny. Źródło: Fabric of Change
Gdzie i kiedy “wynaleziono” bawełnę? Dlaczego to Indie zdominowały handel nią przed europejską epoką kolonialną? Czemu Chiny nie odniosły podobnego sukcesu? Jaką rolę w popularyzacji bawełny odegrał Islam? Wreszcie – z jakiego powodu Europa tak długo pozostawała przy lnie i wełnie? Jeśli również ciekawi Cię odpowiedź na te pytania, zapraszam do lektury!
Gdzie i kiedy zaczęto uprawiać, prząść i tkać bawełnę?
Na początku warto zaznaczyć, że tkaniny bawełniane nie były efektem jednego wynalazku, a całej serii odkryć. Najpierw musiano udomowić bawełnę by móc ją uprawiać i pozyskiwać surowiec. Następnie trzeba było wynaleźć metody pozyskiwania przędzy i nici bawełnianych. Na końcu zaś konieczne było wynalezienie odpowiednich krosien i metod tkania, aby możliwe stało się pozyskiwanie tkanin bawełnianych. Często odkrycia te dzieliły od siebie setki lat.
Przypadek bawełny jest o tyle ciekawy, że zarówno jej udomowienie jak i opracowanie metod tkania odbyło się niezależnie od siebie w co najmniej czterech różnych rejonach świata. Każdy z nich udomowił inną odmianę bawełny.

Bawełna drzewiasta (Gossypium arboreum) – wieloletni gatunek udomowiony w Dolinie Indusu. Źródło: Wikipedia

Bawełna długowłóknista (Gossypium barbadense) jest odmianą rodzimą dla rejonu dzisiejszego Peru i Ekwadoru. Źródło: Wikipedia

Z Mezoameryki pochodzi bawełna kosmata (Gossypium hirsutum), która rośnie na krzewach. Źródło: Wikipedia

Odmianą bawełny rodzimą dla Afryki i rejonu Bliskiego Wschodu jest bawełna jednoroczna (Gossypium herbaceum). Źródło: Wikipedia
Pierwszym z nich jest subkontynent indyjski, a konkretnie Dolina Indusu. Najstarsze nasiona bawełny, datowane na ok. 5000 p.n.e, odnaleziono na terenie dzisiejszego Pakistanu. Powszechny rozwój uprawy bawełny w tamtym regionie przypada jednak dopiero na lata 3200 – 2300 p.n.e. Udomowiona w tamtym rejonie bawełna to wieloletnia bawełna drzewiasta (Gossypium arboreum). Pierwsze znane skręcanie włókien w przędzę miało tam miejsce około roku 3000 p.n.e. Najstarsze zachowane fragmenty tkanin bawełnianych z tego regionu pochodzą z Mohenjo-Daro i w zależności od metody badawczej, datowane są na 3250 – 2750 p.n.e lub na 2600 – 1900 p.n.e.
W Ameryce Południowej, na wybrzeżu dzisiejszego Peru i Ekwadoru, udomowiono bawełnę około roku 5000 – 4000 p.n.e (choć niektóre szacunki mówią nawet o 5500 – 6000 p.n.e). W tym wypadku była to bawełna długowłóknista (Gossypium barbadense). Najstarsze znaleziska przędzy bawełnianej datowane są na III tysiąclecie p.n.e. Bawełniane sieci rybackie datowane są na ok. 2400 p.n.e. Najstarsze odnalezione fragmenty “pełnoprawnych” tkanin pochodzą zaś z ok. 1600-1500 p.n.e.
Odrębnym ośrodkiem, w którym udomowiono bawełnę, była Mezoameryka (tereny dzisiejszego Meksyku i Ameryki Środkowej). Tam najstarsze ślady uprawy sięgają mniej więcej 3400 p.n.e. Udomowiona odmiana bawełny to tzw. bawełna kosmata (Gossypium hirsutum). Najwcześniejsza odnaleziona przędza, jaką z niej wykonano, pochodzi z lat 1500-1200 p.n.e. Tkaniny bawełniane były w użyciu wśród Majów od 632 p.n.e, a w latach 100 p.n.e – 300 n.e nastąpił silny rozwój ich produkcji w rejonie Veracruz.
Ostatnim chronologicznie miejscem, gdzie niezależnie opanowano uprawianie bawełny było afrykańskie wybrzeże Morza Czerwonego. Tam nastąpiło to pomiędzy 2500 – 1000 p.n.e, a uprawianą odmianą była bawełna jednoroczna (Gossypium herbaceum). Najstarsze tkaniny z tego regionu pochodzą z Meroë (tereny Sudanu) z okresu 500 p.n.e – 300 n.e. Dzięki znaleziskom z jaskiń Tellem w Mali wiemy też, że techniki wyrobu tkanin z odmiany jednorocznej już znane w Afryce Zachodniej od około XI – XII wieku n.e.

Mapa przedstawia różne regiony uprawy bawełny, wyrobu tkanin oraz ważne ośrodki handlu nią w okresie późnego średniowiecza / wczesnej epoki nowożytnej na tle granic dzisiejszych państw. Źródło: Sven Beckert “Empire of Cotton. A Global History” wyd. I (2014 r.)
Skoro jednak bawełna i metody jej obróbki pochodzą z czterech różnych ośrodków, to dlaczego dzisiaj to Indie są kojarzone najczęściej z kolebką tkanin bawełnianych?
Dlaczego Indie zdominowały wczesny handel bawełną?
Większość historyków zgodnie wskazuje, że za popularność indyjskiej bawełny i kojarzenie tego regionu z jej wynalezieniem odpowiada w dużej mierze wielki sukces, jaki odnieśli tamtejsi kupcy w handlu tym surowcem. W szczytowym okresie szlaki handlowe biegły morzem i lądem. Indyjskie tkaniny wędrowały nimi na wschód i zachód. Pierwszy kierunek biegł przez Indochiny do Chin, Korei i Japonii. Drugim z nich wędrowały, przez Iran i Bliski Wschód, na Półwysep Arabski oraz w rejony dzisiejszej Turcji i do Afryki Północnej, Wschodniej i Zachodniej. W późniejszym okresie zasięg handlu nimi obejmował nawet europejskie wybrzeża Morza Śródziemnego.
Na czym konkretnie polegał więc indyjski handel bawełnianymi tekstyliami?
Jak wyglądał indyjski handel bawełną?
System handlowy, wypracowany przez mieszkańców subkontynentu indyjskiego, nazywany jest przez niektórych historyków (np. G. Riello) odśrodkowym (ang. centrifugal). Cechował się on rozproszoną, zdecentralizowaną produkcją oraz opierał się na swobodnej wymianie dobrami między wieloma regionami bez narzucania monopolu.
Produkcja bawełny w Indiach opierała się na wysoko rozwiniętej strukturze wsi tkackich. Indyjscy tkacze cieszyli się dużą autonomią – byli właścicielami własnych krosien i zazwyczaj sami kupowali przędzę na wolnym rynku. System taki zapewniał im niezależność rzemieślniczą i dobrą pozycję negocjacyjną. Część źródeł wskazuje, że w przypadku prób nacisku lub niewystarczających wynagrodzeń byli w stanie zmieniać odbiorców czy wręcz migrować. Byli więc pod tym względem w lepszej sytuacji niż np. europejscy rzemieślnicy pracujący w systemie nakładczym, w którym to kupiec posiadał narzędzia i surowiec.

Rysunek przedstawiający indyjskich tkaczy bawełny z epoki Mogołów (XVII – XVIII wiek). Źródło: Jaypore
Handel gotowymi produktami w obrębie subkontynentu indyjskiego nie był (w większości przypadków) odgórnie planowany przez władze państw. Zamiast tego znajdował się w rękach różnych diaspor czy grup kupieckich. Wśród nich byli między innymi kupcy Vaniya z Gudżaratu czy kupcy tamilscy z wybrzeża Coromandel. To oni zawierali umowy z tkaczami, odkupywali od nich gotowe tkaniny i transportowali je ze wsi i mniejszych ośrodków miejskich do głównych miast i portów handlowych.
Stamtąd tkaniny były rozprowadzane dalej lądowymi i morskimi szlakami handlowymi – w szczytowym okresie po sporej części Afro-Eurazji. Rzadko przechodziły całą drogę z jednym kupcem. Zwykle wielokrotnie przechodziły z rąk do rąk w kluczowych węzłach handlowych tworzących tzw. “archipelag miast”. W skład archipelagu wchodziły ośrodki handlowe takie jak np. Melaka, Aceh, Kair, Aden, Mocha, Ormuz, Basra, Bagdad czy Samarkanda.
Handel tkaninami bawełnianymi był też o tyle ważny, że w wielu regionach stanowiły one funkcję proto-pieniądza. Wymieniano je bezpośrednio na lokalne towary jak przyprawy w Azji Południowo-Wschodniej, czy kość słoniową w Afryce.
Indyjski handel bawełnianymi tekstyliami osiągnął zatem niebywałą skalę i zasięg. Czemu jednak zawdzięczał swój sukces?

Badacze, tacy jak wybitna socjolożka Janet Abu-Lughod, przedstawiali system handlowy powstały wokół bawełny jako sieć zazębiających się mniejszych “ekosystemów” skupionych wokół głównych rynków zbytu i zazębiających się nawzajem. Niekiedy jest on uznawany za prototyp dla dzisiejszego zglobalizowanego rynku. Źródło: Giorgio Riello “Cotton. The Fabric that made the modern world.” wyd. I (2013 r.)
Dlaczego indyjski handel bawełną odniósł taki sukces?
Myślę, że na początku warto obalić pewien mit. Zgodnie z poglądem ukutym jeszcze w XVII- i XVIII-wiecznej Europie, jednym z głównych powodów dlaczego handel indyjski osiągnął taki sukces miała być rzekoma tania siła robocza jaką stanowili indyjscy tkacze. Według Europejczyków mieli pracować za przysłowiową “miskę ryżu” i dosłownie zalewać rynek swoimi zasobami.
Współcześni badacze (np. G. Riello, P. Parthasarathi) wskazują jednak, że indyjscy tkacze zarabiali stawki porównywalne pod kątem siły nabywczej ze stawkami tkaczy europejskich jeszcze w XVIII w. Takie tłumaczenie sukcesu obcych rzemieślników mogło być skutkiem panującego w epoce kolonialnej w Europie przekonania o europejskiej wyższości cywilizacyjnej. Tak naprawdę indyjski sukces był wypadkową czynników technologicznych, organizacyjnych, geograficznych i rolniczych.
Co ciekawe, przewaga technologiczna tkaczy z Indii nie wynikała z zaawansowanych technik tkania lub jakości samych tkanin. Byli za to prawdziwymi innowatorami i mistrzami w zakresie ich wykańczania i zdobienia. Dzięki temu ich wyroby nabierały bezkonkurencyjnego piękna i były chętnie kupowane przez zamożnych na obcych rynkach.
Indyjscy rzemieślnicy do perfekcji opanowali barwienie swoich tkanin. Wykorzystywali tzw. zaprawy chemiczne, aby sprawić by barwniki organiczne na trwałe łączyły się z włóknem i nie blakły pod wpływem prania lub słońca. Zaprawami tymi były substancje takie jak sole metali lub ałun, którymi smarowano tkaniny. Następnie nanosili na nie różne barwniki w celu nadania im odpowiednich kolorów. Używano m.in. indygo dla uzyskania czerni i granatu, czy korzenia marzanny, kory mangowca i kurkumy dla uzyskania różnych odcieni żółci, pomarańczu lub czerwieni.
W celu uzyskania skomplikowania wzorów i zdobień stosowano ręczne malowanie, które dawało niezwykłą swobodę artystyczną. Rzemieślnicy z Indii opanowali też technikę barwienia rezerwowego. Polegało ono na tym, że pokrywano woskiem fragmenty tkaniny, które nie miały zostać zabarwione, a następnie nanoszono barwnik na cały arkusz. Pozwalało to na uzyskanie wielobarwnych tkanin w łatwiejszy sposób niż malowanie ręczne. Jedną z bardziej innowacyjnych metod, jakie stosowano, był druk klockowy. Stosowano rzeźbione klocki do stemplowania wzorów na tkaninie. Pozwalało to nanosić skomplikowane wzory w niezwykle sprawny i wydajny sposób.

Przedstawienie procesu ozdabiania bawełnianej tkaniny metodą druku klockowego przez kaszmirskiego artystę (ok. 1850-1860 r). Źródło: Meisterdrucke
Kupcom i rzemieślnikom z Indii udało też się stworzyć bardzo dobrze przemyślany i zorganizowany system wzajemnej współpracy. Kupcy łączyli produkty autonomicznych tkaczy z mniejszych ośrodków z głównymi węzłami handlowymi. Dodatkowo obowiązywał system zaliczkowy, który polegał na tym, że kupiec zawierając umowę z tkaczem płacił mu zaliczkę, zanim ten jeszcze rozpoczął pracę. Dzięki temu rzemieślnik mógł utrzymać rodzinę podczas pracy i w całości się jej poświęcić.
Istotny dla sukcesu indyjskiego handlu wyrobami bawełnianymi był fakt, że tworzono i wykańczano je z myślą o konkretnych rynkach eksportowych. Na przykład do Afryki Zachodniej i Wschodniej dostarczano specyficzne pasiaste i kratowane tkaniny, które cieszyły się tam dużą popularnością. Dla Azji Południowo-Wschodniej wytwarzano zaś skomplikowane tkaniny patola zawierające złożone wzory floralne, zwierzęce i geometryczne.

Indyjska patola wytworzona w rejonie Gudżaratu na handel. Źródło: The Metropolitan Museum of Art
Nie bez znaczenia było też korzystne położenie geograficzne Indii na mapie handlowej ówczesnego świata. Indie dysponowały licznymi portami nad Oceanem Indyjskim. Leżały również w bezpośrednim sąsiedztwie bogatych krajów arabskich oraz ludnych Indochin stanowiących ogromny rynek zbytu. W sąsiedztwie Indii przebiegała też jedna z głównych arterii handlowych tamtej epoki – Jedwabny Szlak łączący Chiny i Azję Wschodnią z Bliskim Wschodem i Europą. Dzięki temu indyjscy kupcy mogli handlować z większością ośrodków handlowych ówczesnego świata.
Klimat Indii pozwalał na wysoką produkcję bawełny i w rezultacie osiągnięcie dużej ilości wyrobów zaspokajających również rynki zagraniczne. Bawełna doskonale rosła w tamtejszym klimacie i wchodziła w skład standardowej rotacji upraw lokalnych rolników. Dzięki temu surowca do produkcji tkanin było zawsze pod dostatkiem.
Skoro Indie były głównym potentatem na rynku bawełnianych tkanin, to jaki wpływ miało to na przemysł innych rejonów świata? Czy produkowały własne tkaniny? A może indyjski eksport zupełnie wyparł lokalną produkcję?
Czy produkcja bawełny istniała poza Indiami?
Jak pisałem w poprzednim rozdziale, indyjskie tkaniny wędrowały zarówno na wschód jak i na zachód. Oba te kierunki cechowały się innymi warunkami demograficznymi, gospodarczymi i kulturowymi, które wpływały na ich rodzimą produkcję oraz skalę zależności od indyjskich wyrobów. Z tego powodu zdecydowałem się opisać je osobno.
Dlaczego Chiny nie zdominowały handlu bawełną?
Bawełna nie jest rośliną rodzimą dla rejonów Azji Wschodniej. Przez wieki docierała do Chin, Korei i Japonii dwoma szlakami – południowym (przez Indochiny z Indii) i północnym (przez Azję Centralną). Przez długi czas bawełna sama w sobie była rzadkością i wykorzystywano ją jako roślinę ozdobną. Za sprawą handlu pozyskiwano tkaniny bawełniane, ale nie wytwarzano ich lokalnie. Ze względu na ograniczoną ilość uzyskiwanych w ten sposób tkanin, stanowiły one dobro luksusowe, a podstawowym włóknem do wyrobu tkanin codziennych były m.in. konopie i ramia.
Przełom w tej materii nastąpił pod koniec XIII wieku. Huang Daopo – chińska artystka i pionierka sztuki zdobienia tkanin – sprowadziła do rejonu Jangcy udoskonalone narzędzia do odziarniania, spulchniania i przędzenia. Umożliwiało to lokalne pozyskiwanie włókien i przędzy bawełnianej i przyczyniło się do popularyzacji i łatwej dostępności wytwarzanych z niej tkanin w regionie.

Mural znajdujący się w Parku Ruin Muru Miejskiego Yuan Dadu w Pekinie, przedstawiający Huang Daopo przędzącą bawełnę. Źródło: Baidu Wiki
Od tej pory produkcja bawełny zaczęła się rozprzestrzeniać w Państwie Środka. Prawdziwy bawełniany boom miał miejsce w późnym średniowieczu (czasy późnej dynastii Yuan i dynastii Ming). Bawełna szybko wyparła dominujące do tej pory w włókiennictwie konopie i ramię. Jej uprawa była po prostu o wiele bardziej wydajna – pozwalała uzyskać nawet 10 razy więcej plonu włókna z hektara niż jej poprzednicy.
Ważna w popularyzacji bawełny była rola państwa. W przeciwieństwie do państw z subkontynentu indyjskiego, Chiny o wiele bardziej ingerowały w rynek tkanin. Wprowadzono nakaz uprawy bawełny dla rolników i włączono ją w system podatkowy. Część podatków zbierano w postaci tkanin bawełnianych. Wykorzystywana była ona między innymi na potrzeby wojska, gdyż bawełniane ubrania zostały włączone do stałego systemu zaopatrzenia armii.
W epoce nowożytnej, u schyłku dynastii Ming i w czasach dynastii Qing, bawełna była domyślnym materiałem, z którego wykonywano ubrania w Chinach. W XVIII w. Chiny produkowały ponad 1,5 mld funtów tkanin bawełnianych. Dlaczego więc, mimo takiej skali produkcji, Chiny nie wyrosły na istotnego konkurenta Indii w światowym handlu tkaninami bawełnianymi?
Przyczynami była demografia i chińskie podejście do produkcji. Ilość wytwarzanych tkanin była rzeczywiście ogromna, ale ogromna była również liczba ludności, której zapotrzebowania należało pokryć. Większość wyrobów była pochłaniana więc przez rynek wewnętrzny i niewiele zostawało na eksport. Chińskie tkaniny były też mniej atrakcyjne dla zagranicznych nabywców, niż indyjskie odpowiedniki. Tkacze z Państwa Środka nie znali zaawansowanych metod wykańczania ich, stosowanych przez tkaczy z Indii. Nie tworzyli też swoich wyrobów mając na uwadze szczególne wymagania konkretnych rynków eksportowych.

Drzeworyt “Dziesięć zadań kobiety” z czasów dynastii Qing. Pokazuje różne etapy wytwarzania tkanin bawełnianych przez kobiety. W Chinach tkanie bawełny było zadaniem wykonywanym przede wszystkim przez wiejskie kobiety. Źródło: National Museums Scotland
Nie oznacza to, że handel bawełną nie istniał w Chinach. Funkcjonował on na dużą skalę i był dochodowy, ale odbywał się w obrębie rynku wewnętrznego w ramach północno-południowego handlu imperialnego.
A jak wyglądała sytuacja na zachód od Indii?
Dlaczego Islam spopularyzował bawełnę?
W świecie Islamu bawełna i tworzone z niej tkaniny odegrały bardzo ważną rolę. W nowo powstałej religii nakaz skromności zabraniał mężczyznom noszenia jedwabiu. Wyroby bawełniane stały się dla niego moralnie właściwą i akceptowalną alternatywą. Noszenie ich stało się wręcz wyznacznikiem i symbolem przynależności do nowej wiary.
Muzułmanie nie sprowadzali jedynie bawełny z Indii. Uprawa tej rośliny była jednym z filarów islamskiej rewolucji rolniczej. W celu umożliwienia jej wzrostu w wymagającym klimacie, rozpowszechniono skomplikowane systemy irygacyjne. Wybudowano całe systemy podziemnych kanałów nawadniających i studni. Wykorzystywano też ówczesne osiągnięcia technologii takie jak koła wodne (tzw. norie) oraz mechaniczne podnośniki. W rezultacie uprawy bawełny pojawiły się na suchych obszarach Iranu, Bliskiego Wschodu, Afryki Północnej i południowej części Półwyspu Iberyjskiego.

Noria i akwedukt na rzece Orontes w Hamah (Syria). Źródło: Britannica
Innowacje technologiczne wprowadzone przez muzułmanów nie dotyczyły jedynie aspektów rolnych. To w świecie Islamu wynaleziono i udoskonalono kluczowe narzędzia do przetwarzania bawełny. Wśród nich znalazły się m.in. łuk do spulchniania bawełny czy jednowrzecionowy kołowrotek, który stamtąd rozprzestrzenił się do Indii i Europy.
Wraz z rozprzestrzenianiem się Islamu i wpływów arabskich rozprzestrzeniała się też bawełna – metody jej uprawy i obróbki. W ten sposób dotarła ona do Afryki Północnej, a później nawet do południowej Hiszpanii i południowych Włoch. Z tego powodu niektórzy historycy mówią wręcz, że bawełna rozprzestrzeniała się na skrzydłach Islamu.

Mapa przedstawiająca, w którym wieku (przed naszą erą – BCE lub naszej ery – CE) uprawa bawełny dotarła w dany region świata. Źródło: Giorgio Riello “Cotton. The Fabric that made the modern world.” wyd. I (2013 r.)
Błędem byłoby jednak stwierdzić, że wzrost produkcji wyrobów bawełnianych w państwach muzułmańskich sprawił, że spadło zapotrzebowanie na produkty sprowadzane z Indii. Produkcja lokalna i wyroby pozyskiwane z zagranicy zaspokajały różne nisze. Ta pierwsza dostarczała przede wszystkim wyrobów podstawowych. Bogato zdobione i mistrzowsko wykończone produkty indyjskich handlarzy dostarczały zaś produktów średniej i wysokiej jakości i stanowiły część rynku dóbr luksusowych.
Świat islamu i Indie obopólnie korzystały na takim układzie. Z jednej strony handlarze z Indii korzystali z ogromnych rynków zbytu w postaci szybko rozwijających się ośrodków miejskich takich jak Bagdad, Kair czy Kordoba. Rozbudowana sieć szlaków handlowych w rejonach państw muzułmańskich pozwalała zaś docierać ich produktom nawet w najdalsze zakątki ówcześnie znanego świata. Z drugiej strony muzułmańskie ośrodki miejskie i porty czerpały duże zyski z pośrednictwa w handlu z Indiami.
Jak zatem widać, pod koniec średniowiecza i we wczesnej epoce nowożytnej, bawełna była już jedną z najważniejszych tkanin w Azji i sporej części Afryki. Jednocześnie w Ameryce Południowej i Mezoameryce bawełna również stanowiła ważną tkaninę (choć ze względu na izolację geograficzną niezależnie od indyjskiego handlu). Wyjątek stanowiła Europa, gdzie wciąż dominował len i wełna, a bawełna stała się powszechna dopiero w XVII i XVIII wieku. Dlaczego?
Dlaczego w Europie używano lnu i wełny zamiast bawełny?
Podczas, gdy w wielu miejscach w Azji i Afryce podstawowym materiałem dla wyrobów tekstylnych była bawełna, Europa jeszcze przez stulecia opierała swój przemysł włókienniczy i ubiór na wełnie oraz lnie.
Nie oznacza to, że bawełna była w Europie nieznana. Już w starożytnym świecie hellenistycznym ograniczone ilości indyjskiej bawełny trafiały za sprawą wymiany handlowej na terytorium Grecji i Rzymu jako dobro luksusowe. Jak pisałem zaś w poprzednim rozdziale uprawy tej rośliny dotarły również, “na skrzydłach islamu”, na południe Półwyspu Iberyjskiego i na Sycylię. W większości Europy wciąż pozostawała jednak głównie egzotyczną ciekawostką.
Głównym powodem takiego stanu rzeczy były wysokie ceny, które przez długi czas nie pozwalały wyjść bawełnianym tekstyliom poza niszę drogocennych dóbr luksusowych. Brały się one z faktu, że niemal w całości tkaniny były sprowadzane w ramach handlu – często z bardzo odległych geograficznie źródeł. Podczas podróży przez różne szlaki i ośrodki handlowe konieczne było opłacenie kosztów transportu oraz ceł i opłat handlowych. W międzyczasie wielokrotnie przechodziły z rąk do rąk różnych kupców, a każdy z nich żeby zarobić naliczał dodatkową marżę. Na końcu szlaku handlowego, jaki stanowiła Europa, cena była zaporowa dla większości ludności.
Europejczycy nie mieli jednak za bardzo innego wyjścia niż polegać na handlu. Klimat większości kontynentu nie pozwalał na uprawę bawełny. Najbliższe ośrodki uprawy bawełny – południowa Iberia i Sycylia – dysponowały zaś surowcem niskiej jakości. To sprawiło, że lokalni tkacze chcący przygotowywać wyroby bawełniane na miejscu, i tak musieli sprowadzać surowiec z Bliskiego Wschodu lub Indii. To natomiast powodowało podobne problemy co sprowadzanie gotowych tkanin i również skutkowało wysokimi cenami. Europejscy rzemieślnicy przez długi czas nie mieli też odpowiedniej wiedzy pozwalającej na tkanie i wykańczanie bawełny na poziomie podobnym co rzemieślnicy indyjscy lub muzułmańscy.

Roślina bawełny tak jak ją wyobrażał sobie i zilustrował John Mandeville w książce napisanej pomiędzy 1357-1371 r. Jak pisał: “Wyrosło tam [Indie] cudowne drzewo, na którego końcach gałęzi rosły maleńkie jagnięta. Gałęzie te były tak giętkie, że zginały się, aby umożliwić jagniętom żerowanie, gdy są głodne”. Źródło: Wikipedia
Z kolei len oraz owce dające wełnę były rodzimymi elementami europejskiego ekosystemu i rolnictwa, idealnie dostosowanymi do lokalnych warunków klimatycznych. Metody ich obróbki i wykańczania były zaś znane od tysiącleci.
Kiedy nawet coraz większe ilości surowca zaczęły trafiać do Europy (najpierw za sprawą wypraw krzyżowych, a później wczesnego handlu kolonialnego), to rozwój lokalnego przemysłu bawełnianego spotykał się z przeszkodą w postaci głęboko zakorzenionych struktur rzemieślniczych i protekcjonizmu. Produkcja wełny i lnu stanowiła fundament europejskiego rolnictwa, rzemiosła wiejskiego (proto-przemysłu) oraz miejskich gildii. Przedstawiciele tych grup społecznych domagali się u decydentów politycznych ochrony rynku przed zalaniem przez nowy produkt, który mógł zagrozić ich zyskom.
Odpowiedzią ze strony państw były często surowe prawa i dekrety, które chroniły lokalny przemysł wełniany i lniany. Jako przykład można tu podać m.in. wprowadzony w 1666 r. w Anglii nakaz chowania zmarłych wyłącznie w całunach z angielskiej wełny.
Pomimo tych wszystkich przeciwności, pod koniec XVII i w XVIII w. bawełna stawała się coraz bardziej powszechna. Na przełomie XVIII i XIX w. europejska produkcja tekstyliów bawełnianych stała się masowa i stanowiła jeden z filarów rewolucji przemysłowej. Indie natomiast utraciły pozycję lidera w handlu bawełną na rzecz Europejczyków. Co spowodowało takie odwrócenie sytuacji? O tym postaram się opowiedzieć w następnej części niniejszej serii.
Na ten moment, zaś zachęcam Was do podzielenia się waszymi przemyśleniami na temat artykułu. Czy też was zaskoczyło, że bawełna została “wynaleziona” niezależnie w tylu miejscach? Czy spodziewaliście się, że handel nią osiągnął tak wielką skalę już w średniowieczu? Napiszcie w komentarzu!